… poprzez racjonalną pracę z Cieniem

Ale po co??? Aaaaaa, czytaj dalej, spodoba ci się …

Witają cię serdecznie Szamanki racjonalistki! Tylko się nie rozsiadaj. Spakuj niezbędne rzeczy do tobołka i ruszamy w podróż! 

Co ja robię w tej bajce?

Jesteś tu, bo pewnie szukasz nowego spojrzenia i dróg wyjścia z jakiejś ciemnej doliny, a właśnie ci się wyładowała latarka. I, pewnie współbrzmią z tobą takie pytania i dylematy:

Zwyczajne

Znowu nie mogę podjąć decyzji, która mogłaby zmienić moje życie.
Znowu mam w głowie chaos i nie wiem, czego chcę.
Z jakiego powodu w tak wielu sytuacjach czuję się skrępowana?
I znowu nie stanąłem za sobą, znowu nie zaznaczyłem granic.
Odkładam wszystko na później, bo nie mam poczucia sensu.
Chcę być dobrym rodzicem, ale z której rady skorzystać?
Chcę uciec od tej pracy, ale nie wiem dokąd.
Męczy mnie …
Wk**wia mnie …
Jestem niby dorosła, a reaguję jak mała dziewczynka …
Wydaje mi się, że jestem dojrzały, a czasem reaguję jak troglodyta …
Kiedy widzę tabelkę Excela, mój umysł idzie na spacer, a następnego dnia mija termin raportu.
Mam opory przed wyrażeniem w grupie swojego zdania na kontrowersyjny temat.

I bardziej egzystencjalne

Brakuje mi dobrych wzorców do naśladowania …
Skąd się wziąłem i po diabła to wszystko, czyli w poszukiwaniu sensu życia.
Do czego może przydać się samotność?
Które wartości są moje?
Gdzie jest ten mój wymarzony rajski ogród?

Oraz inne sytuacje, gdy Wujkowi Losowi wysypały się wszystkie zapasowe kłody prosto pod nasze nogi. A to wszystko w oparach bezradności, napięcia, rezygnacji, poczucia braku kontroli nad życiem … Czyli, „co ja właściwie robię w tej bajce”.

Gdzie ten mój rajski ogród?

W hałaśliwym świecie przytłaczających bodźców, rozmytych wzorców i niezliczonych odpowiedzi w poradnikach i na Internetach, co jest twoją Prawdą? Odnajdziesz ją wracając do kontaktu z Nieświadomością. To właśnie tam pochowały się sprawdzone wzorce i sposoby działania. Tam też drzemią twoje własne wzorce, niepowtarzalne jak twoje DNA.

No dobrze, to jak się do nich dobrać? Jaki by tu uczynić następny krok do tego mojego rajskiego ogrodu? Do miejsca, gdzie:

wiem, co robić
podejmuję decyzje w zgodzie ze sobą i światem
robię plan w harmonii ze swym dobrostanem
widzę sens działania

Ucieszysz się – są sposoby, by zobaczyć światełko w tunelu. I owszem, będzie to nadjeżdżający pociąg. Ale, spokojnie – pociąg, który zabierze cię w podróż do twojego własnego przydomowego rajskiego ogródka.

Wsiąść do pociągu nie byle jakiego

Albowiem, dość już tej bylejakości, powierzchowności i skakania po wierzchołkach gór lodowych! Ruszamy w podróż wgłąb biblioteki wszechwiedzy, czyli nieświadomości. Fajnie, ale dlaczego to jest problem, czemu tak trudno nam tam zajrzeć? Bo boimy się spotkać z Cieniem, który się tam panoszy jak u siebie w domu. Czyli z tym zakamarkiem, do którego wpychamy wszystkie tabu oraz niechciane bolesne i niekomfortowe sprawy. Z drugiej strony, przecież od tysiącleci tam zaglądamy i jakoś daliśmy radę. Czy kiedyś było łatwiej niż dziś?

Od niepamiętnych czasów starszyzna przekazywała wiedzę o Cieniu i Nieświadomości w opowieściach pełnych archetypowych symboli, aby uczyć przetrwania w tym okrutnym świecie biologii i ewolucji. Dziś, rodowe i plemienne więzy się rozpraszają. Wyzbywamy się przewodnictwa seniorów i mentorów na rzecz szybkich porad i pozornie łatwych rozwiązań. Zabraliśmy dzieciom bajki, które były dla nich swoistym treningiem pracy z nieświadomością i mrokiem. Niestety, okrucieństwo i mrok to nieodzowne części Życia. Nie dały się wyprzeć, więc próbujemy je przykryć lukrem infantylnej iluzji. Wraz z odłączeniem od naszej ciemnej strony tracimy też naszą pierwotną moc. A potem się dziwimy, że nie wiemy jak żyć.

Jedziemy dalej – zanurkować w cień. Zaraz, ale jak to? Pociągiem? Spoko. Skonstruowano już w świecie materialnym pojazd poruszający się zarówno na lądzie jak i po dnie zbiornika wodnego. Tym bardziej poradzimy sobie w świecie wyobraźni, więc, bez wymówek. 

Stacja Cień

Najlepszą ilustracją spotkania z Cieniem jest scena z filmu „Imperium kontratakuje”, w której Mistrz Yoda usiłuje wytrenować niesfornego Luka Skywalkera na rycerza Jedi (ziomka, który posługując się super mocami miał strzec pokoju i sprawiedliwości w galaktyce). Nieuchronnie, w treningu pojawia się moment, w którym Luke konfrontuje się z własnym Cieniem. Widzi wejście do jaskini. Ciemna przestrzeń niepokoi go, ale i fascynuje. Wchodzi więc do środka i widzi swego największego wroga, z którym zaczyna walczyć. Walkę niby wygrywa ucinając kolesiowi świetlnym mieczem hełm razem z głową. Następnie, z przerażeniem i niedowierzaniem dostrzega w odciętym hełmie swoją własną twarz. Czyli, okazuje się, że się pałował sam ze sobą i na koniec sam się zdekapitował, metaforycznie mówiąc. O tym, że rezultat tego doświadczenia jest raczej niekorzystny upewniamy się słysząc pełne zwątpienia chrząknięcie Mistrza Yody.

Ucieszysz się po raz kolejny, gdy ci powiemy, że kontakt z cieniem może być dużo bardziej przyjemny. Możesz, po prostu, zaprosić Cień na rozmowę. Przy czym, im lepiej się przygotujesz, tym więcej zyskasz na tym spotkaniu. Trening czyni mistrza, co Yoda by na pewno potwierdził.

Archetypowy Opiekun ująłby to tak: zaopiekuj się swoim Cieniem, zanim on się zaopiekuje tobą 😊 😊. Zaraz, czy powiedziałyśmy: „archetypowy”? Świetnie się składa, bo właśnie archetypy posłużą nam do racjonalnej pracy z Cieniem.



Ciekawy przypadek Towarzysza w skórze owieczki

Przychodzi Szamanka do Szamanki, czyli, lekarzu ulecz się sam. 😊  😊 Szamanka Oga udała się do Szamanki Anety z tematem: ‘mam opory przed wyrażeniem w grupie swojego zdania na kontrowersyjny temat’. Po początkowym zaskoczeniu Anety (Agata i opory???) i ramowaniu tematu okazało się, że głównym problemem jest gwałtowna reakcja na wygłoszone przez kogoś, ni stąd, ni zowąd, poglądy polityczne. Przy czym, widać, że uczestnik spotkania zakłada, że wszyscy się zgadzają z jego poglądami. Ogę trafiał szlag, lecz, gryzła się w język dla zachowania dobrej atmosfery. Nie mając lepszego pomysłu, a wierząc w moc słów, zebrała sobie gotowce, które mogła wygłosić w takich sytuacjach, np.: „Czy na pewno chcemy o tym rozmawiać? Bo możemy się już więcej nie spotkać w tym towarzystwie”. Jednak, żołądek robił salta i półobroty, a wątroba kipiała ze złości, bo Oga chciała powiedzieć coś innego, bardziej dosadnego i obcesowego. No i właśnie tę burzę emocjonalną Szamanka Oga chciała rozkminić.

W dużym skrócie, transformacja przebiegała tak.
Oga zastanawiała się, który to archetyp mógłby pomóc ogarnąć ten temat. A może ważniejsze jest, który przeszkadza? Początkowo, oczywistym archetypem do pracy wydał się Buntownik. Wiecie, taki (arche)typ, który nie ma kłopotów ze zburzeniem struktur i dobrego nastroju, jeśli widzi wystarczający powód, by ‘poruszyć łodzią’, Lecz, wkrótce w centrum analizy pojawił się Towarzysz oraz sposób postrzegania obrazu i cech tego archetypu. Otóż, Oga uznała ten archetyp za jeden z wiodących w swym życiu, ceniąc sobie lojalność, wspólnotowość i współpracę oraz równość, braterstwo i siostrzeństwo ponad wszystko. A jedną z życiowych misji stało się dla niej zbieranie ludzi do kupy, bo w kupie raźniej.

Dodatkowo, takie rozumienie jej roli w świecie ugruntowało się jeszcze bardziej, gdy odkryła, że w dwóch różnych horoskopach jest określana jako pies, a do tego, pies jako zwierzę totemiczne towarzyszył jej od lat. Pies, uosobienie lojalności, najlepiej się czuje, gdy ma wszystkich swoich blisko i docenia równowagę w grupie. Natomiast Aneta zauważyła, że psy w grupie nie tylko współpracują, ale też organizują hierarchię. Choć są mniej więcej na równi, bo to jeden gatunek, rozgrywają sparingi i nie wahają się zwracać sobie nawzajem uwagę, gdy coś im nie pasuje.

Ponadto, ten wewnętrzny pies Ogi okazał się rasą taką bardziej zaganiającą (np., owce bądź kozy do zagrody), co bardziej przypominało archetyp Pasterza. Co ciekawe, Pasterz bardzo dba o dobrostan i bezpieczeństwo owiec, ale po to, żeby je potem ogolić, albo nawet pożreć … hmm … hmmmm

Okazało się zatem, że nic się nie klei w tej idealnej ambitnej koncepcji samej siebie. Pasterz nie jest wzorem dla równości, siostrzeństwa i braterstwa. A obraz Towarzysza według Ogi co najwyżej udaje towarzysza członka z PZPR, a raczej Pierwszego Sekretarza partii 😀 😀

Szamanka Oga wyciągnęła z procesu wnioski, które pomogły jej zrozumieć przyczyny jej reakcji:

ustaliła sobie standardy postępowania wzniosłe na taką wysokość, że nie mogła do nich doskoczyć,
ubzdurała sobie, że zawsze ponosi odpowiedzialność za grupę, chociaż nikt jej nie prosił,
pomieszała relacje zawodowe i towarzyskie,
czuła się ograniczana, a w sumie usiłowała ograniczać innych, pozbawiając ich prawa do sparingu czy nawet sportowej walki, bo zakładała, że sobie z tym nie poradzą (to chyba archetyp Mamy Kwoki – dobrze, że chociaż ona nikogo nie goli).

Wszystkie te wątki splątały się w zawikłany węzeł gordyjski, który działał w opisanych sytuacjach jak pętla przekierowań – od jednego wzorca do drugiego. To powodowało, że organy wewnętrzne Ogi urządzały sobie techno party. No, ogólnie, poplątanie z pomieszaniem.

Praca z obrazami i symbolami archetypowymi doprowadzi cię do wzorców, które kryją się w cieniu, gdzie jest wszystko, czego nie chcesz lub nie umiesz zobaczyć. Jasne, pewna gotowość musi być, by zmierzyć się z własnym niedoskonałym obrazem siebie, ale to się opłaca:

poplątanie zamienia się w klarowność,
ustępuje przymus,
przychodzi uczucie ulgi, które jest oznaką dokonania lub chociaż rozpoczęcia przemiany.

Oga tymczasem musiała się rozstać z nierealnym wydumanym poplątanym obrazem samej siebie, co wywołało chwilę żałoby, ale przynajmniej nikomu hełmu nie odcięła. Następnie, nabrała ogromnego dystansu do archetypu Pasterza 😀  😀 oraz przystąpiła do obserwacji nowych reakcji i sposobów myślenia. W tym może pomóc archetyp Mędrca (oby nie mądrali), ale o tym w innym miejscu i czasie.

Rezultatem tej transformacji okazała się zdolność do świadomego wyboru reakcji w opisanej sytuacji i gotowość do wzięcia na klatę konsekwencji swoich wyborów. Uważamy, że na tym polega sukces w pracy z Cieniem. Mamy nadzieję, że Mistrz Yoda by to potwierdził i chrząkał z aprobatą.

Dlaczego archetypy rządzą

Pojęcie Archetypu wprowadził do psychologii Carl Jung, który, na podstawie powtarzających się motywów, wzorców w mitach i baśniach z całego świata, uznał, że muszą istnieć stałe struktury psychiczne, algorytmy działań, które są wspólne dla wszystkich ludzi i zadomowiły się w Nieświadomości. Na początek, rozróżnijmy dla porządku:

Archetyp

to pierwotny, pradawny, wrodzony, wykształcony w procesie ewolucji uniwersalny wzorzec, struktura, forma, model, który jest niezbędny do przetrwania i funkcjonowania organizmu (Matka, Twórca, Wędrowiec).

Obraz archetypowy

to wyobrażenie, przedstawienie abstrakcyjnego archetypu w sposób, który pozwala na jego zrozumienie (Matka Polka, Doktor Frankenstein, Włóczykij).

Po latach próbowania na sobie różnych metod, polecamy serdecznie pracę z archetypami. Jeżeli:

masz wrażenie, że zmiany się nie utrwalają,
wracasz do tych samych schematów,
ciągniesz za sobą worek trudnych doświadczeń zamiast pełnymi garściami czerpać z przeszłości,

to archetypy są dla ciebie.

Z jakiego powodu działają? Jak już wiemy, są to gotowe struktury psychiczne konkretnie określone w Nieświadomości. Potencjały, do których możemy dotrzeć i które możemy rozwijać. Takie gotowce i ściągi. Archetypy są obecne i działają, co jest absolutnie kluczowe, na wszystkich poziomach:

ciała
emocji
psychiki
przekonań
działań
wartości
tożsamości
wizji
misji
duchowości
kultury
mitów

Dlatego praca z archetypami poprzez archetypowe obrazy i symbole, metafory, jest taka skuteczna:

docieramy – sięga głęboko do Nieświadomości,
nazywamy – przekształca abstrakcyjne treści w zrozumiałe pojęcia, nadaje formę nieświadomemu,
akceptujemy – pomaga bezpiecznie badać budzące trwogę stłumione poczucia i odczucia i oswaja Cień,
dokonujemy zmian – ułatwia stosowanie nowych wzorców w życiu,
obserwujemy efekty – uczy oglądać swoje postępy z dystansem człowieka popijającego kawkę i siedzącego w wygodnym fotelu.

Aż w końcu … praca z archetypami staje się zabawą z archetypami 😊 😊 Świadomie wybieramy przydatne role do odegrania. Ale jak to?? Role? A gdzie autentyczność? Gdzie ‘bycie sobą’? Ach, te role, roleczki … maski, maseczki ..


W teatrze życia nie da się nie grać. Odgrywamy role, ale czy tak, jak ktoś chce, czy szukamy w sobie czegoś, co nam tę rolę uniesie?


Miejskie Szamanki racjonalistki pomogą ci znaleźć to coś.

A to my właśnie

Szamanka Aneta

Aneta Zdrojewska
Niezmordowana poszukiwaczka odpowiedzi na pytanie: jak sensownie dogadać się z Nieświadomością, która jest: obca, ambiwalentna i nielogiczna? A jednocześnie jest źródłem mocy, twórczego potencjału i głębokiej harmonii. Nieświadomości, w której tkwi niezmierzona wolność i absolutna kontrola. 

Poszukiwania doprowadziły ją do stworzenia autorskiej metody pracy z nieświadomością: MAPS – metody łączącej Metafory, Archetypy, Pytania i Symbole. 


Agata Jagiełło
Holistyczna coachini ICC, wspierająca człowieka w procesie przemiany, szczególnie w trudnych momentach poczucia zderzenia ze ‘ścianą’, gdy nie widać rozwiązań, zasobów. Fanka kreacyjnej funkcji języka i wszelkich narzędzi zmiany perspektywy – praca z obrazem, archetypowe symbole, biologia drzewa rodzinnego …

Twórczyni lekko mistycznych Gier Coachingowych z Sercem.


Nieświadomość ma ogromne udziały w życiu. A z głównymi udziałowcami rozsądniej jest nauczyć się dogadywać niż ich ignorować, czy z nimi walczyć. To, co ignorowane chowa się głębiej i stamtąd sobie bezceremonialnie steruje naszymi wyborami, a to, z czym walczymy, spala nasze życiowe paliwo (i urządza techno party w układzie trawiennym). Na szczęście, języka Nieświadomości można się nauczyć, a to już kolejna stacja w drodze do skutecznej komunikacji. 

Szamanki Racjonalistki pomogą Ci obrać kierunek w tej podróży, potowarzyszą do bramy i odprowadzą wzrokiem, bo ostatni etap tej podróży trzeba odbyć samodzielnie.

Jakie sprzęty pakujemy na tę podróż?

Jako że Nieświadomość jest nieracjonalna, nie linearna, nie przyczynowo skutkowa, to nie idzie się z nią dogadać po ludzku, ma swoje mechanizmy i sposoby komunikacji. Na przestrzeni tysiącleci szukaliśmy racjonalnych dróg dostępu do niezgłębionych obszarów Nieświadomości, które ogarnąłby nasz mózg, umysł. Wykorzystywaliśmy narzędzia i systemy, które zawierają archetypowe obrazy, metafory oraz nutkę magii i mistycyzmu, aby się z Panią Nieświadomością porozumieć. Wszelkie gry i wyrocznie pełne archetypowych symboli (tarot, runy, I Ching). Bajki, legendy, baśnie, astrologia, numerologia. Jakiekolwiek znaczenie można by przypisać tym narzędziom – tutaj u nas służą do porządkowania pracy z Nieświadomością i Cieniem. Nie wróżymy, nie wierzymy, że przyszłość jest zdeterminowana. Wierzymy w twoją Twórczą Moc.

Skrzynka narzędziowa Szamanek racjonalistek
ARCHETYPOWE SYMBOLE

karty, gry i wyrocznie: tarot, glify, I Ching, …

MAPSy

system pracy z Nieświadomością opierający się na 4 mocnych filarach: Metafory, Archetypy, Pytania, Symbole

COACHING SZAMAŃSKI

czyli mocno transformacyjny, bycie z człowiekiem w drodze do Cienia, wspomagane wszystkimi dostępnymi akcesoriami coachingowymi

BIOLOGICZNA PERSPEKTYWA

albowiem, żyjemy w pięknym i okrutnym świecie Biologii



Nasza oferta dla ciebie

Weź mi zrób tarota

Mam problem, przeanalizowałam go, potrzebuję innego spojrzenia do podjęcia decyzji.

Konsultacje z Nieświadomością ukażą ci inną perspektywę

Męty z odmętów

Niby chcesz działać, ale coś Cię trzyma pod wodą.

Wyławiamy na powierzchnię wzorce, blokady i mechanizmy, które do tej pory działały z ukrycia, sprawdzamy, jak są zbudowane, i pracujemy nad tym, żeby przestały rządzić Twoim życiem z tylnego siedzenia.

Himalaje – ścieżki archetypowe

To już większa wyprawa. Jeśli chcesz świadomie rozwijać konkretny obszar swojej osobowości, wchodzisz właśnie tutaj.

Ścieżki archetypowe pozwolą ci dojrzeć do nowych sposobów bycia.

Umów się na bezpłatne spotkanie wstępne